Dodano 16 Lutego 2010
Moja koleżanka potrzebuje ostatnio gotówki. Dlatego zgłasza się zawsze kiedy można pojechać na inwentaryzację do dużych marketów czy magazynów. Jako, że ma na co dzień pracę w uczelnianej bibliotece, gdzie zarabia kilka groszy, w ciągu nocy zawsze ma wolne. Zatem raz na jakiś czas wybiera się na nockę, gdzie zarabia od 80 do 150 złotych. to dla niej dobra opcja i chętnie korzysta z każdej nadarzającej się okazji. Często jej zadaniem jest sprawdzenie czy każdy produkt czy opakowanie zbiorcze, posiada odpowiednie etykiety samoprzylepne, które są wymagana przez dany sklep, a częściej magazyn. Jeżeli okazuje się, że jest inaczej wówczas osoby oddelegowane do tego zadania wykorzystują przyznane im drukarki przenośne.