Dodano 01 Marca 2010
Czasem myślę sobie, że może faktycznie mogłem poddać się temu badaniu razem z moją żoną. W końcu ta cała nasza niepłodność to wcale nie musi być jej wina - jakoś tak jednak chyba bałem się tego, że badanie nasienia nie wykaże zadowalających mnie wyników. Obawiałem się, że wina leży po mojej stronie, ale jednak nie chciałem się do tego przyznać. Jakoś nie umiałem się przyznać do tego, że może to właśnie ja nie mogę mieć dzieci - zawsze wydawało mi się, że jestem stu procentowym facetem, a może tak do końca nie jest.