Dodano 16 Stycznia 2010
Poza tym z tego, co wiem, Siostra Kasi, jako maniaczka zakupów z dużym limitem na karcie, jest doskonale zorientowana, gdzie kupować najlepiej i, które złoto woli moja Kasia. Bo więc idziemy na te zakupy razem. Trochę mi żal, ze te zaręczyny już nie są całkowita tajemnicą, ale trudno, mam nadzieję, że Zuza nie wygada. Na szczęście ślubne obrączki będziemy wybierać już wspólnie, bo takie biżuteryjne wybory nie są moja mocną stroną. Zobaczymy, czy to, co wybrałem spodoba się Kasi i czy w ogóle zostanę przyjęty jako narzeczony i będę mógł martwić się o ślubne obrączki. Trzymajcie kciuki!