Dodano 22 Marca 2010
Odzież sportowa reklamowana jest coraz szerzej, ze względu na swoją funkcjonalność używa jej bowiem coraz więcej ludzi. Minęły czasy sztywnej etykiety ubraniowej, której nakazów nie można było przekroczyć, nie narażając się na powszechne potępienie. Najlepiej widać to na przykładzie tenisa ziemnego: dziewiętnastowieczne stroje kobiet niewiele różniły się od ich codziennych ubiorów. Odzież sportowa oznaczała wtedy długie do samej ziemi, ciężkie spódnice, bluzki z długimi rękawami, zapięte pod samą szyję, wysokie sznurowane buty i kapelusze. Turniej na kortach Wimbledonu stanowił synonim elegancji i prestiżu, ale zarazem wiktoriańskiej pruderii. Dopiero słynna francuska tenisistka Susanne Lenglen zdołała niemal pół wieku wnieść do mody tenisowej coś nowego.
POLECANE LINKI