Dodano 17 Lutego 2010
Henrietta nie znała się na tym, ale postanowiła namówić znajomą panią psycholog do założenia takiej samej grupy wsparcia dla dzieci, u których zauważono wypadanie włosów spowodowane chorobą, a w konsekwencji łysienie. Okazało się, że takich dzieci w ich niewielkim mieście jest sporo, i bardzo ważne, by miały do kogo zwrócić się o pomoc, gdyż niejednokrotnie, rodzice takich dzieci, nie radzili sobie z problemem. Dzięki swojej wrażliwości Henrietta wykazywała nieskończoną cierpliwość i zrozumienie dla małych, dotkniętych chorobą szkrabów. Zatrudniła tez kilka pomocników do swojej pracowni, by zajęli się bieżącymi zleceniami, tymczasem ona robiła peruki dla dzieci. Niosła im nadzieję i radość. Dzieci kochały ją za to, a ona kochała dzieci.